Restauracja, bar, pizzeria, stołówka szkolna czy catering – w każdym z tych miejsc kanalizacja dostaje inną dawkę zanieczyszczeń niż w zwykłym mieszkaniu. Woda z tłuszczem z garnków i patelni, skrobia z ziemniaków i makaronu, fusy, resztki z talerzy. Część z nich osiada w rurach już po kilku metrach. Dlatego w gastronomii zator to nie wyjątek, tylko ryzyko, którym trzeba zarządzać. We Wrocławiu najczęściej jeździmy do lokali na Starym Mieście, w Śródmieściu i na osiedlach, gdzie kuchnia mieści się w starszym budynku z długimi poziomami pod posadzką.
Dlaczego kanalizacja w gastronomii zatyka się szybciej
Gorący tłuszcz spływa do zlewu w postaci płynnej. W rurze stygnie i zastyga na ściankach. Na tę warstwę przyklejają się drobne resztki jedzenia, skrobia i detergenty. Z każdym tygodniem przekrój rury się zmniejsza, aż w końcu wystarczy większa porcja odpadów, żeby odpływ stanął.
Do tego dochodzą warunki typowe dla lokali:
- kilka zlewów i zmywarka na jednym odpływie – duży przepływ w krótkim czasie, szczególnie po zamknięciu kuchni,
- długie poziomy pod posadzką – w kamienicach i pawilonach rury często biegną kilkanaście metrów do pionu lub studzienki, z małym spadkiem,
- wpusty podłogowe na zapleczu – zbierają wodę z mycia podłóg razem z piaskiem i resztkami,
- brak separatora lub zaniedbany separator – tłuszcz trafia prosto do kanalizacji.
Separator tłuszczu – podstawa w każdej kuchni
Separator tłuszczu zatrzymuje tłuszcz, zanim ścieki trafią do kanalizacji. Tłuszcz unosi się na powierzchni wody w zbiorniku, a ciężkie osady opadają na dno. Żeby separator działał, trzeba go regularnie opróżniać i czyścić. Przepełniony separator przestaje zatrzymywać tłuszcz, a do tego może być źródłem przykrego zapachu na zapleczu.
Jak często czyścić separator, zależy od wielkości kuchni, liczby posiłków i rodzaju menu. Kuchnia, która dużo smaży, potrzebuje częstszego serwisu niż kawiarnia. Szerzej piszemy o tym w poradniku jak często czyścić separator tłuszczu, a samą usługę opisujemy na stronie czyszczenie separatorów tłuszczu.
Ścieki z lokalu a przedsiębiorstwo wodociągowe
Lokal gastronomiczny odprowadza ścieki do sieci miejskiej na warunkach określonych przez przedsiębiorstwo wodociągowo-kanalizacyjne. Wodociągi mogą kontrolować, co trafia do kanalizacji z lokali, i oczekują, że tłuszcz będzie zatrzymywany na miejscu. Zaniedbany separator i zatykające się przyłącze to więc nie tylko problem z odpływem w kuchni, ale też ryzyko kłopotów przy kontroli. Szczegółowe wymagania warto sprawdzić w umowie z dostawcą wody i w miejscowych przepisach.
Pierwsze objawy, których nie warto lekceważyć
- woda w zlewach na zapleczu schodzi wolniej niż zwykle, szczególnie wieczorem,
- bulgotanie w odpływach, gdy pracuje zmywarka,
- woda podchodzi do wpustu podłogowego przy zmywaku,
- zapach kanalizacji na zapleczu lub na sali,
- separator wymaga opróżniania częściej niż kiedyś.
Rada: nie czekaj, aż odpływ stanie w piątek wieczorem. Gdy woda zaczyna schodzić wolniej, umów udrożnienie w spokojnej porze – rano przed otwarciem albo w dzień, w którym lokal jest zamknięty. Interwencja w godzinach szczytu jest trudniejsza dla kuchni i dla ekipy.
Jak usuwamy zatory w lokalach gastronomicznych
Metodę dobieramy do miejsca zatoru i rodzaju instalacji:
- Odpływy przy zlewach i krótkie podejścia – udrażniamy elektryczną maszyną spiralową, która przechodzi przez kolana i zrywa tłuszcz ze ścianek.
- Długie poziomy, przyłącze i studzienki – czyścimy metodą WUKO, czyli wodą pod wysokim ciśnieniem. Głowica płucze rurę na całym przekroju i wypycha osad w stronę studni.
- Nawracające zatory – sprawdzamy rurę kamerą inspekcyjną. Kamera pokazuje, czy problemem jest tylko tłuszcz, czy także zły spadek, przeciwspadek albo uszkodzona rura.
Przykład z praktyki: na Biskupinie udrażnialiśmy całkowicie zatkany odpływ trzech zlewów w lokalu gastronomicznym. Kuchnia stanęła, a po udrożnieniu maszyną spiralową odpływ znowu był drożny. Zaleciliśmy montaż separatora tłuszczu pod zlewem i rewizji na instalacji, żeby kolejny serwis był szybszy.

Codzienne nawyki, które chronią kanalizację w kuchni
- Zbieraj tłuszcz osobno – zużyty olej i tłuszcz z patelni do pojemnika, a nie do zlewu.
- Zeskrobuj talerze do kosza przed włożeniem do zmywarki lub zlewu.
- Używaj sitek w zlewach i wpustach – zatrzymają resztki, które inaczej trafią do rur.
- Nie licz na chemię – środki do udrażniania nie rozpuszczą zbitego tłuszczu w długim poziomie, a mogą szkodzić instalacji (więcej w tekście o chemii do udrażniania rur).
- Pilnuj terminów serwisu separatora – zapisz je w kalendarzu jak przegląd gaśnic.
- Zaplanuj okresowe czyszczenie poziomów i przyłącza, zanim pojawią się objawy.
Co zrobić, gdy odpływ stanie w trakcie pracy kuchni
Jeśli zator przyjdzie w środku zmiany, liczy się kilka prostych kroków:
- Zatrzymaj zmywarkę i nie wylewaj wody do zlewów – każdy kolejny litr podnosi poziom w odpływie i zwiększa ryzyko, że woda wyjdzie przez wpust podłogowy.
- Sprawdź, czy problem dotyczy jednego zlewu, czy całego zaplecza – jeśli stoi woda w kilku odpływach naraz, zator jest dalej w poziomie lub w przyłączu.
- Zajrzyj do separatora – przepełniony separator potrafi zablokować przepływ całej kuchni.
- Zabezpiecz posadzkę – szczególnie przy wpustach i w ciągach komunikacyjnych, żeby nikt się nie poślizgnął.
- Zadzwoń po pogotowie kanalizacyjne i opisz, które odpływy nie działają i od kiedy. Na tej podstawie przyjedziemy z odpowiednim sprzętem.
Nie warto w tej sytuacji wlewać do odpływu żrących środków. W zatkanej rurze zostaną razem ze ściekami, a potem utrudnią i opóźnią mechaniczne udrożnienie. Szybciej i bezpieczniej jest od razu usunąć zator spiralą lub wodą pod ciśnieniem.
Planowy serwis zamiast awarii
Dla lokali, które mają za sobą kilka zatorów w roku, najlepiej sprawdza się stały harmonogram. Raz na określony czas czyścimy poziomy i przyłącze, a kamerą sprawdzamy, czy w rurach nie zbiera się nowy osad. Termin ustalamy tak, żeby nie kolidował z pracą kuchni. Taki serwis jest przewidywalny i zwykle prostszy niż nocna interwencja przy zalanym zapleczu. Przyjeżdżamy też w trybie pogotowia – we Wrocławiu zwykle w 30–45 minut.
Podsumowanie
Kanalizacja w restauracji zatyka się szybciej niż w domu, bo codziennie trafia do niej tłuszcz, skrobia i resztki jedzenia. Podstawą jest sprawny i regularnie czyszczony separator tłuszczu, sitka w odpływach i zbieranie tłuszczu osobno. Gdy woda zaczyna schodzić wolniej, warto umówić udrożnienie w spokojnej porze, a przy nawracających zatorach sprawdzić instalację kamerą. Planowy serwis kosztuje mniej nerwów niż zamknięta kuchnia w środku zmiany.
Najczęściej zadawane pytania
Jak często czyścić kanalizację w restauracji?
Zależy to od wielkości kuchni, menu i liczby posiłków. Lokale z dużą ilością smażenia potrzebują częstszego serwisu. Najlepiej ustalić harmonogram po pierwszym czyszczeniu i inspekcji kamerą, gdy widać, jak szybko zbiera się osad.
Czy możecie przyjechać przed otwarciem lokalu?
Tak. Planowe czyszczenie ustalamy tak, żeby nie przeszkadzało w pracy kuchni, a w razie awarii działamy jako pogotowie kanalizacyjne całą dobę.
Czy separator tłuszczu wystarczy, żeby nie było zatorów?
Separator bardzo pomaga, ale tylko wtedy, gdy jest regularnie opróżniany i czyszczony. Tłuszcz może też osiadać na odcinku między zlewem a separatorem, dlatego warto dbać o całą instalację.
Czy wystawiacie fakturę dla lokalu?
Tak, wystawiamy fakturę VAT. Płatność gotówką lub przelewem.
Zadzwoń: 530 033 230. Pogotowie kanalizacyjne działa całą dobę, 7 dni w tygodniu.

